Kolejne oszustwo. Tym razem w przesyłce były… kamyki
Zawierciańscy policjanci ponownie ostrzegają przed oszustami. Przestępcy wykorzystują różne sposoby, aby wprowadzając w błąd swoje ofiary, zdobyć ich pieniądze. Tym razem w przesyłce za pobraniem, znalazły się… kamyki, które pokrzywdzonego kosztowały ponad 150 złotych.
Do zawierciańskich stróżów prawa zgłosił się mężczyzna, który złożył zawiadomienie o oszustwie.
W miniony piątek do 47-latka zadzwoniła jego mama, która poinformowała go, że odebrała przesyłkę zaadresowaną na syna. Kobieta oznajmiła, że zapłaciła za nią ponad 150 złotych.
Mieszkaniec Zawiercia był zaskoczony, bo niczego nie zamawiał, a ponadto od dłuższego czasu nie mieszka pod danym adresem. Poprosił mamę, aby otworzyła przesyłkę. W środku, w strunowym woreczku znajdowały się… dwa kamyki.
Mężczyzna, gdy to usłyszał, natychmiast zorientował się, że to oszustwo. Błyskawicznie udał się na pocztę, aby zablokować przekazanie pieniędzy.
Apelujemy!
- Bądźmy ostrożni przy przyjmowaniu przesyłek.
- Jeśli niczego nie zamawialiśmy, nie dajmy się zwieść zaskoczeniu przez kurierów, tym bardziej, jeśli przesyłka jest za pobraniem.
- Ostrzeżmy swoich bliskich przed tego rodzaju działalnością oszustów.
- Jeśli zamawialiśmy dany towar i ma on być dostarczony pod wskazany adres, podczas naszej nieobecności, poinformujmy domowników, że czekamy na taką przesyłkę.
- Ostrożność zachowajmy także podczas zakupów na portalach, czy aplikacjach sprzedażowych.
Nie realizujmy transakcji poza nimi, aby nie paść ofiarą oszustów, tak jak było to w przypadku pokrzywdzonej, która zamiast telefonu otrzymała ziemniaki – link do materiału Kupiła smartfona, dostała ziemniaki.