Wiadomości

O krok od tragedii - apelujemy o ostrożność na nieużytkach!

Data publikacji 23.03.2026

Do niebezpiecznej sytuacji doszło wczoraj na otwartym terenie przy ulicy Nowej w Zawierciu. Do studzienki, niezabezpieczonej włazem, wpadł 10-latek. Na miejscu interweniowali zawierciańscy policjanci oraz strażacy. Dziecko zostało wyciągnięte. Z obrażeniami niezagrażającymi życiu, chłopiec został przewieziony do szpitala. Stróże prawa ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

Wczoraj przed godziną 15:00 zawierciańscy policjanci zostali skierowani w rejon ulicy Nowej w Zawierciu.

Jak wynikało ze zgłoszenia, 10-latek wpadł do studzienki znajdującej się na terenie nieużytków.

Mundurowi przy otwartym wejściu do studzienki zastali matkę poszkodowanego, która poinformowała o zaistniałej sytuacji. Wewnątrz znajdował się chłopiec, który był przytomny. Chwilę później strażacy, za pomocą sprzętu wydostali dziecko, które zostało przekazane obecnemu zespołowi ratownictwa medycznego.

Na szczęście nie odniósł on obrażeń zagrażających jego życiu. Został jednak przewieziony do szpitala.

Jak ustalili policjanci, 10-latek wraz z kolegą bawili się na tzw. dzikich łąkach. Nagle chłopiec wpadł do studzienki melioracyjnej, która nie była zabezpieczona betonowym włazem. W pobliżu znajdowały się jeszcze 4 takie miejsca, z czego 3 były zamknięte.

O zdarzeniu została poinformowana matka chłopca, która natychmiast wezwała służby. Kobieta była trzeźwa.

Teraz policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

Za narażenie człowieka na niebezpieczeństwo grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Przypominamy!

Na nieużywanych gruntach może dojść do bardzo niebezpiecznych sytuacji. Zarośnięte wysoką trawą lub krzakami studzienki kanalizacyjne, rewizyjne, stare studnie czy doły melioracyjne są niewidoczne. Wystarczy chwila i osoba może do nich wpaść. Upadki z dużej wysokości mogą zakończyć się ciężkimi obrażeniami lub śmiercią.

Rozmawiajmy z dziećmi o tych zagrożeniach, szczególnie teraz, gdy pogoda zachęca do spędzania czasu poza domem. „Dzikie tereny” dla młodych są ciekawymi miejscami, ale trzeba pamiętać o zagrożeniach, jakie mogą skrywać.

Powrót na górę strony