O krok od tragedii - apelujemy o ostrożność na nieużytkach!
Do niebezpiecznej sytuacji doszło wczoraj na otwartym terenie przy ulicy Nowej w Zawierciu. Do studzienki, niezabezpieczonej włazem, wpadł 10-latek. Na miejscu interweniowali zawierciańscy policjanci oraz strażacy. Dziecko zostało wyciągnięte. Z obrażeniami niezagrażającymi życiu, chłopiec został przewieziony do szpitala. Stróże prawa ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Wczoraj przed godziną 15:00 zawierciańscy policjanci zostali skierowani w rejon ulicy Nowej w Zawierciu.
Jak wynikało ze zgłoszenia, 10-latek wpadł do studzienki znajdującej się na terenie nieużytków.
Mundurowi przy otwartym wejściu do studzienki zastali matkę poszkodowanego, która poinformowała o zaistniałej sytuacji. Wewnątrz znajdował się chłopiec, który był przytomny. Chwilę później strażacy, za pomocą sprzętu wydostali dziecko, które zostało przekazane obecnemu zespołowi ratownictwa medycznego.
Na szczęście nie odniósł on obrażeń zagrażających jego życiu. Został jednak przewieziony do szpitala.
Jak ustalili policjanci, 10-latek wraz z kolegą bawili się na tzw. dzikich łąkach. Nagle chłopiec wpadł do studzienki melioracyjnej, która nie była zabezpieczona betonowym włazem. W pobliżu znajdowały się jeszcze 4 takie miejsca, z czego 3 były zamknięte.
O zdarzeniu została poinformowana matka chłopca, która natychmiast wezwała służby. Kobieta była trzeźwa.
Teraz policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności zdarzenia.