Wpadli podczas interwencji. Byli poszukiwani
Zawierciańscy policjanci interweniowali wczoraj w jednym z mieszkań na terenie miasta. Kobieta zgłosiła, że wewnątrz lokalu znajdują się jej dzieci, a partner nie chce otworzyć drzwi. Była zaniepokojona losem maluchów. Drzwi nie zostały otworzone nawet na wezwanie stróżów prawa. Interweniowali strażacy. Po wejściu do mieszkania okazało się, że dzieciom nic nie grozi, natomiast ich ojciec miał do odbycia karę pozbawienia wolności. Na miejscu interwencji pojawił się znajomy zgłaszającej. On także był poszukiwany.
Wczoraj po 15:00 zawierciańscy policjanci zostali skierowani w rejon jednego z mieszkań na terenie miasta. Partner zgłaszającej, nie chciał wpuścić jej do mieszkania. Kobieta dzień wcześniej po kłótni z nim miała nocować u matki. Gdy wróciła, drzwi były zamknięte. W lokalu oprócz mężczyzny było także dwoje dzieci pary. Zgłaszająca obawiała się o ich bezpieczeństwo.
Na miejscu pojawili się strażacy, którzy otworzyli drzwi do mieszkania. Jak się okazało, dzieci były całe i zdrowe, a opiekował się nimi ojciec. Zarówno 31-latka, jak i jej partner byli trzeźwi. Cała sytuacja miała związek z konfliktem pomiędzy parą.
W trakcie czynności policjanci ustalili, że 41-letni mieszkaniec Zawiercia był poszukiwany przez zawierciański sąd. Miał do odbycia karę 1 roku pozbawienia wolności za jazdę na zakazie, czyli niestosowanie się do orzeczonych środków karnych. Został zatrzymany.
Na miejscu pojawił się kolega zgłaszającej, który chciał pomóc w zabezpieczeniu drzwi do mieszkania. Również jego poszukiwał Sąd Rejonowy w Zawierciu w związku z niealimentacją. 47-latek został zatrzymany. Miał do odbycia zastępczą karę 12 dni pozbawienia wolności, z możliwością wpłaty grzywny. Mężczyzna został zwolniony, po uregulowaniu wskazanej kwoty.
Dziś 41-latek trafił do zakładu karnego.