Wiadomości

Sprzedajesz w sieci? Uważaj na oszustów!

Data publikacji 21.07.2026

Do policjantów garnizonu zawierciańskiego zgłosiły się osoby, które zostały oszukane w sieci. Obydwoje wystawili oferty sprzedaży przedmiotów, na jednym z portali sprzedażowych. Postępowanie sprawców było bardzo podobne. Najpierw ktoś odezwał się za pomocą komunikatora, następnie zadeklarował chęć zakupu. Chwilę później poprosił o maila, aby potwierdzić przesyłkę. Następnie zadzwonił telefon, a głos w słuchawce przedstawił się, jako pracownik banku, który zapytał, czy ma być wykonana transakcja na koncie. Obydwoje pokrzywdzeni stracili swoje pieniądze. Apelujemy o ostrożność podczas sprzedaży w sieci! Nie dajmy się nabrać oszustom!

Jedna osoba sprzedawała rower, druga ubranka po dziecku. Do każdej z nich przez komunikator odezwali się potencjalni klienci. Rozmówcy zapewniali o chęci zakupu wystawionych do sprzedaży przedmiotów.

Zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku „kupujący” chcieli zapłacić z góry. Poprosili sprzedających o adresy e-mail. Chwilę później na skrzynkach mailowych pojawiły się wiadomości dotyczące zakupu towarów. Sprzedający musieli tylko zaakceptować transakcje. Gdy to zrobili, automatycznie zostali przeniesieni w pierwszym przypadku na stronę logowania banku sprzedającej, o który też pytała rozmówczyni, a w drugim przypadku na stronę, na której trzeba było wybrać swój bank. Po chwili do sprzedających zadzwoniły telefony. Głos w słuchawce przedstawił się, jako pracownik banku.

Tu działanie sprawców nieco się różniło.

W przypadku kobiety, która sprzedawała ubranka dziecięce, rzekomy pracownik banku zapytał, czy wykonywała jakąś transakcję na swoim koncie. Gdy sprzedająca zaprzeczyła, rozmówczyni zaproponowała, że w celu bezpieczeństwa, pobierze z konta pewną kwotę, która po chwili do niej wróci, ale musi zatwierdzić działanie. Niestety pokrzywdzona straciła 8,5 tysiąca złotych.

Sprawca nieco inaczej działał w przypadku sprzedającego rower. Oszust, podszywający się pod pracownika banku, zapytał, czy mężczyzna czeka na jakąś transakcję. Gdy ten potwierdził, na aplikację banku przyszło potwierdzenie transakcji, które mieszkaniec gminy Żarnowiec zaakceptował. Z jego konta zniknęło prawie 3 tysiące złotych.

Pamiętajmy, że oszuści wymyślają różne sposoby i legendy, pod jakimi działają. Często to postępowanie jest bardzo podobne, choć w jak opisanych przypadkach, może różnić się szczegółami.

Podczas jakichkolwiek transakcji, bez względu czy sprzedajemy, czy kupujemy w sieci, zachowajmy szczególną ostrożność! Skupmy się na wykonywanych działaniach, szczególnie tych związanych z naszym kontem bankowym.

  • Zabezpieczaj komputer programem antywirusowym, antyszpiegowskim i Firewallem. Można takie oprogramowanie legalnie ściągnąć z sieci i zainstalować. Uchroni to komputer przed wirusami i programami hakerskimi. Firewall zablokuje natomiast próby włamania się z sieci do komputera.
  • Dokładnie przyglądaj się adresom stron banków, z których korzystasz w sieci. Adres wpisz sam. Nie korzystaj z przesłanych przez kogokolwiek linków, które mogą kierować do stron oszustów, łudząco podobne do tych prawdziwych.
  • Nikomu nie podawaj numerów kart płatniczych, kodów PIN, czy innych danych niezbędnych do logowania w bankowości elektronicznej. Próby ich wyłudzenia należy bezzwłocznie zgłosić w banku. Warto także zainstalować tzw. oprogramowanie antyphishingowe, które wychwytuje fałszywe strony.
  • Nie otwieraj maili od nieznanych adresatów. Nie otwieraj przesyłanych w takich wiadomościach, czy SMS-ami linków. Mogą prowadzić do niebezpiecznych stron lub programów.
  • Kupując bądź sprzedając w sieci, używaj tylko komputera domowego. Zachowaj całą korespondencję z kontrahentem. W przypadku oszustwa będzie to stanowić dowód przestępstwa.
  • Przy płaceniu kartą kredytową zwracaj uwagę czy połączenie internetowe jest bezpieczne i czy przesyłane dane nie zostaną wykorzystane przez osoby nieuprawnione. Zwróć uwagę, czy na dole strony znajduje się symbol zamkniętej kłódki, a adres zaczyna się od "https".
  • Przyglądaj się adresom stron, na które wchodzisz. Czy rzeczywiście jest to adres danego sklepu internetowego, portalu aukcyjnego, czy też usługi świadczonej przez dany serwis? Pojawiająca się w adresie strony nazwa danego portalu internetowego nie świadczy o jego poprawności. Spróbuj samodzielnie wejść na daną stronę, wpisując adres w oknie przeglądarki. Możesz w ten sposób uniknąć stron podszywających się pod legalnie działające np. sklepy, czy serwisy.
Powrót na górę strony